żarty i dowcipy

Siada brunetka: - Myślę, że jestem zgrabna... Zabiło ją. Siada ruda: - Myślę, że jestem mądra... Zabiło ją. Siada blondynka: - Myślę... Zabiło ją. Przychodzi blondynka do koleżanki i prosi o szminkę. - Po co ci? - pyta koleżanka. - Bo mam za słabe rumieńce, a spotkałam ekstra faceta i chcę by zauważył, że on mi się podoba - odpowiada blondynka. - Dobrze więc, proszę! Blondynka zjada żarty i dowcipy Dlaczego to zrobiłaś? - pyta koleżanka. - Jeśli zjadłam coś czerwonego to i ja będę czerwona! Dwie blondynki kupiły sobie jamniki.

Chirurg po rozcięciu czaszki strwierdza, że nic tam nie ma poza poziomą nitką. Niewiele myśląc przeciął ją i... uszy odpadły. Przychodzi blondynka do lekarza: - Panie doktorze, wszystko mnie boli, dotykam palcem nosa - boli, dotykam kolana - boli, dotykam brzucha - boli... - Ma pani złamany palec! Blondynka i motoryzacja - Co mówi blondynka poproszona o opisanie działania kierunkowskazu? - Działa.

Dzieci odpowiadaja roznie; jedni na wersalkach, inni na tapczanach, itd.. - A u was w domu Jasiu ? - Pyta pani. Jasiu: - No, ja to prose pani spie na materacu, ale moi rodzice to chyba na snurku... - Jak to na sznurku ??? - Dziwi sie pani. - Dokladnie nie wiem - mowi Jasio - ale slysalem rano jak mamusia mowila do tatusia: 'stary, spuszczaj sie szybciej, bo nie zdazysz do roboty...' Przychodzi maly Jas do szkoly ma cala opuchnieta i czerwona twarz, pani sie pyta: - Co sie stalo Jasiu? - Ooossss - No co sie stalo.... - Ooooosssssaaaaa - Co osa ?? Ugryzla cie ?? -Nie, tato lopata zabil ! Dzieci mialy przyniesc do szkoly rozne przedmioty zwiazane z medycyna. fotografia ślubna unity stomatologiczne Grubaska kosmiczna spokojnie krzyczy blaszane kostki.